w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

3 września 2014

Nieuniknione stało się faktem. Chodzimy w kierunku przeciwnym niż w czerwcu. M. bezwiednie wsuwa swoją dłoń w moją. Jeszcze wsuwa. Rejestruję ten ruch i za każdym razem zastanawiam się, jak długo... Wszystko kiedyś się kończy. Już mi żal.
A potem wchodzimy do dżungli. Jazgot zielonych mundurków i dźwięk dzwonka świdrujący mózg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz