w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

7 września 2014

Patchworkowy oszukaniec

Trawestując Kazika: gdy nie ma dzieci w domu, to jest dzień piżamowca, wyjadanie resztek z lodówki i szycie. Kończę jedno, by móc zacząć następne. Staczam małą walkę nad zachowaniem kolejności. Oczy mi się śmieją do adoptowanych w styczniu dzieci z Ameryki (materiały z kolekcji "Eclectic Elements" Tima Holtza), ale muszą jeszcze poczekać, jeszcze nie teraz. Najpierw TSD (tydzień szycia dzieciom - inicjatywa fejsbukowej koleżanki), potem obiecana narzuta, następnie nowa tapicerka na tapczan M. i dopiero potem debaty jak uciąć, żeby nie zmarnować, jak połączyć, żeby wzór cieszył oko przynajmniej przez 20 lat.
Według zaplanowanej kolejności, wczoraj był oszukaniec. Kupiłam na allegro uszkodzoną nową kołdrę, licząc, że wykorzystam materiał na quilty. Niestety, bawełna o takim splocie odpada. Postanowiłam zrobić narzutę bez cięć, wykorzystując materiał w całości. W wielkim skrócie prace wyglądały tak: rozprułam, zszyłam omijając dziurę, zrobiłam lamówkę, połączyłam dwie części (góra i spód), przepikowałam, doszyłam lamówkę i wsio.

pikowanie po liniach między kwadratami, przygotowana lamówka
spód - ciężka, gruba flanela bawełniana
przyszyta lamówka

narzuta, materiał, z którego powstała lamówka i mój szyciowy niezbędnik
205 cm x 238 cm, ... kg (będzie edit, padły mi baterie)

2 komentarze:

  1. Jakie to fajne! Niby tylko kwadraty... ale uroczo skomponowane! Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak bardzo chciałam je na pocięcie...
    nic to, tak też jest dobrze, ma dobry ciężar na kołdrze, żadna kończyna w nocy nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń