w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

1 września 2014

Pierwsze rozpoczęcie roku szkolnego. Mnie boli brzuch. Nienadaremnie. Pani dyrektor zwraca się do ucznia "przyszłeś".
Później uroczystości rocznicowe pod pomnikiem. Około 100 osób ze ścisłej organizacji. Niezrzeszonych ok. 15 (w tym my). 4 kombatantów w takim stanie, że M. pyta wyprzedzająco, czy płaczę.
Niepokój.
Niepokój.
Niepokój.
Zmuszam się do prucia kołdry.
Może to wczorajsze węgierki leżą mi na żołądku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz