w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

19 października 2014

Nie lubię fuksji.

Zszyłam spód quiltu. Powstała płachta o wymiarach 2,75 x 2,75 (około, nie równałam linii brzegowej, zostanie odcięta przed doszywaniem lamówki). I oczy mnie bolą od koloru. Przyszła właścicielka lekko przerażona. No cóż... Góra będzie ładniejsza, harmonijna, mniej fuksji, ale może się okazać, że dalej za dużo. Uratuję trochę pikowaniem ciemnymi nićmi. A jak to nie pomoże, to będzie pokaźnych rozmiarów niewypał.

A to widok z drugiej strony barierki:

5 komentarzy:

  1. Eee... no co Ty! Super! Dwa kolory w różnych odcieniach i jaka ciekawa kompozycja!

    OdpowiedzUsuń
  2. A! I ten widok z drugiej strony barierki! Gdzieś w tych okolicach byłam kiedyś... ale jeszcze nie wiedziałam, że mieszka tam artystka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, jesteś bardzo miła :D. Ale z artystką to już poszalałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Thank You very much Christine :).

    OdpowiedzUsuń