w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

22 lutego 2015

Synku, będę zawsze z Tobą spała

I babcia, i dziadek, i ciocia, i paru obcych. A jak będziesz dłuższy od łóżka, krzesło Ci dostawię.

Potrzebne do zrobienia nowej tapicerki:
- upatrzony materiał,
- klej wikol,
- pistolet do zszywek,
- zszywki :p,
- czas.
O chęciach nie warto wspominać, bo to podstawa.

Przed szyciem:
- warto sprawdzić, czy maszyna "da radę",
- warto sprawdzić konstrukcję mebla,
- warto przygotować dziecko (niektóre nie cierpią rozstań z przedmiotami),
- warto zorganizować pomocnika.

Moja nowa tapicerka w kilku miejscach musiała być przymocowana na stałe. Resztę uszyłam tak, aby można było ewentualnie kilka śrubek odkręcić, zdjąć pokrycie i wyprać. Niekoniecznie w pralce. Mogłaby nie przeżyć.

Wklejam zdjęcia, bo gadać to ja mogę długo.




 Kilka detali:




ręce pomocnika



najlepsze niewidoczne dla oczu 
Kilka poszyciowych wniosków:
- kocham Elnę 340, dała radę, śmiga po jeansie, aż serce rośnie,
- nie kupię Toyoty Jeans (maszyna do szycia) choć błąka mi ta myśl po głowie,
- lekko elastyczny materiał wybacza niedoskonałości, ale wymaga szpilkowania,
- uwielbiam szyć jeans, ale to akurat wiedziałam już wcześniej.

ps.
Górna kieszeń bocznego panelu pochodzi z moich ciążowych ogrodniczek.



15 komentarzy:

  1. Potrzebuję korepetycji w tym obszarze - pewnego pufa mam na myśli (i w planach...).
    Kiedy zaczniesz tworzyć haiku? Uwielbiam Twoją zwięzłość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesia, do usług.
      co do haiku
      nęcące
      bardzo
      :)

      Usuń
  2. I ciążowego ciucha najlepsze miejsce. Nie kupiłam ani sztuki takiego odzienia bo mnie obrzydzenie brało na wejście do sklepu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie miałam wyjścia
      miałam monstrualne podpiersie
      obrzydzały mnie tylko słodycze

      Usuń
  3. O żesz... Ależ cudo! Z ciążowych miałam tylko jedną princeskę. Boszsz! Najpierw ją pokochałam, a po dwóch tygodniach znienawidziłam. Wywaliłam ją przy akompaniamencie fanfar sto lat temu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ata, kiedy dasz swoje aktualne zdjęcie???

      Usuń
    2. :D To jest najbardziej aktualne. Uprzedzam kolejne pytanie: sypiam w formalinie ;-)

      Usuń
  4. o żesz TY:) precyzja w każdym calu - chapeau bas!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedościgniona dla mnie cierpliwość! Efekt rewelacyjny, wykończenia, rogi, szwy, kieszonki!! Bobma, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  6. dałaś czadu Jo Ho... oj... dałaś...
    jestem pod wrażeniem precyzji, cierpliwości i tych detalików.... przy odszyciu dziurki na blaszkę prawie zemdlałam :)
    brawo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aga i Kasia,
    zapewniam Was, do cierpliwych nie należę :)
    uszyłam w 8 dni
    gdyby nie inne nałogi, można było zamknąć się w 4-5
    najbardziej czasochłonne było cięcie i pikowanie

    Dziękuję za komplementy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam przelotnie na FB , ale detale w postaci kieszeni jakie zobaczyłam tutaj "powaliły" mnie na kolana...jesteś Wielka ...

    OdpowiedzUsuń