w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

1 marca 2015

dzień bibliotekarza

Trzeba jakoś uczcić. Nie pamiętam, co prawda, kiedy byłam ostatni raz w bibliotece, ale bibliotekarze w moim życiu odegrali ważną rolę. Szczególnie w szkole podstawowej. Na specjalnych prawach wchodziłam między regały.
Książki ostatnio robiły jako obciążniki przy klejeniu kanapy. Pomyślałam, że tą samą metodę zastosuję przy robieniu kanapki. Ciężkie encyklopedie będą zapobiegać przesuwaniu się materiału. Na upartego posłużą mi zamiast zydelka. Przycupnę, zaagrafkuję. Obwoluta jest z poślizgiem, zrobię obrót bez wstawania (choć może być to trochę kłopotliwe) i zepnę kanapkę w innym miejscu.
Do kanapki jeszcze daleko.
Częściowo zszyte 2/3 topu.
Idzie powoli.



Mała poprawka; dziś jest dzień przytulania bibliotekarza.
Nie znam żadnego, który by się nadał.

12 komentarzy:

  1. Jam ci bibliotekarz - nie nadaję się do przytulenia? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyś bibliotekarka.
      Przy najbliższej okazji przytulę.
      O chłopa mi chodziło ;)

      Usuń
    2. Chłopem to ja nie jestem, ale bibliotekarzem jak najbardziej. Nawet w umowie o pracę mam napisane, że bibliotekarz ! A bibliotekarka, to tak, jak profesorka :P

      Usuń
    3. :D zgadzam się z Tobą!

      najgorsza jest ministerka
      włosy mi dęba stanęły, myślałam, że się przesłyszałam

      Usuń
    4. Ja słyszałam "ministra". Jedna i druga forma, jak dla mnie, koszszszmar.

      Usuń
    5. no dramat
      mój feminizm tam nie sięga

      Usuń
  2. Śliczny ten róż z szarościami :). To ta narzuta, którą od lata szyjesz?

    OdpowiedzUsuń
  3. może Cię jakoś wspomogę z tym kanapkowaniem... mam wprawę na podłodze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z miłą chęcią Cię wykorzystam
      może nie na kolanach, ale...

      Usuń
  4. Foch! Ja też bibliotekarz. I do tego nauczyciel :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie fochuj się
      za rok przytulę :D

      Usuń