w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

9 sierpnia 2015

jak uszyć ochraniacz-łapkę

Jest tak gorąco, że nie ma mowy o spaniu. Bez wyrzutów sumienia siedzę w internecie. Nie zapomniałam o kwietniowych deklaracjach (tu).

Mama zgłosiła zapotrzebowanie na nową "łapkę". Nie znam nazwy tego ustrojstwa, nie udało mi się wyguglać. Roboczo niech będzie otulacz blachy.


Potrzebne materiały:
- ocieplina; ja użyłam warstwy ze starego pokrowca na deskę do prasowania, na wszelki wypadek dałam podwójnie, mama twierdzi, że wystarczyłaby jedna;
- materiał, który nie topi się w 10 sekund.

Czas wykonania, gdy nie pstryka się zdjęć i nie lata w poszukiwaniu światła: max. 45 minut.

1. Kroimy formę.
Jeśli piekarnik ma 60 cm, a blachę łapiemy po bokach, potrzeba nam ok. 70 cm długości. Nie zmierzyłam otulacza i już nie sprawdzę; leży spakowany i czeka na jutrzejszy wyjazd.
Kładziemy rękę na stole, rozczapierzamy palce niczym gwiazdy w Holyłudzie i Międzyzdrojach i patrzymy ile trzeba szerokości, dodając przynajmniej kilka centymetrów. W ten sposób mamy złapaną szerokość. Wszystko na oko.
Po ustaleniu wymiarów kroimy 1 prostokąt z ociepliny, 2 prostokąty z materiału. Zaokrąglamy brzegi.
ocieplina (u mnie podwójna), widać ślady od deski

Wycinamy również części osłaniające dłonie, odrysowując od przygotowanej wyżej formy. Potrzebne będą 4. 

2. Pikujemy.
Spinamy ocieplinę z jedną warstwą materiału i lecimy jakiś wzorek. Miałam ułatwienie, pilnowałam rogów puzzli.

3. Zszywamy "łapki".
Sprawa prosta; wystarczą dwa ściegi w miejscach, które będą dotykały nadgarstków.

4. Zszywamy wszystkie części.
Układamy w kolejności: część wypikowana materiałem do góry, "łapki" na dwóch krańcach (materiał na prawej stronie), długa część lewą stroną do góry. 

W ostatniej chwili mama zażyczyła sobie, żeby łapki były grube również od góry, dołożyłam ocieplinę do środka (bez pikowania).

Szyjemy przy krawędzi, zostawiając na środku małą przerwę, która będzie potrzebna na wywinięcie otulacza.
Wywijamy.

I obszywamy rękawicę blisko brzegu, załatwiając tym samym problem dziury. 
Gotowe.
ta strona będzie dotykała gorącego
a do tej wkłada się ręce

Nocnym markom dobrej nocy!

4 komentarze:

  1. Super łapacz!
    Ostatnio łapka nabyta drogą kupna zaskwierczała przy wyjmowaniu blaszek z pieca. Nie było instrukcji, że jednorazowa :( .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, przecież Ty możesz mieć najpiękniejszą na świecie!!! Chociażby z resztek po swoich poduszkach.
      No ale wiadomo, szewc bez butów chodzi ;)

      Usuń
  2. Jest świetna :) - mam podobną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      używasz?
      ja mam jedną od 12 lat (prawie dziewicza)

      Usuń