w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

26 sierpnia 2015

słabość

Po otwarciu pudła jęknęłam z zachwytu i zaczęłam mówić do siebie szeptem "o mój Boże, jaka piękna". Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że tak zareaguję na overlocka (po naszemu owerlok). Zdobycze techniki na mnie za bardzo nie działają. Używam intuicyjnie. Kupuję nowe, gdy padnie stare i nie da się reaktywować.
Ale przyznam, że jest parę sztuk dużogabarytowych, które działają na mnie tak jak mój overlock. Za każdym razem wzdycham i marzę, gdy widzę:

2. i Dacię Duster

I jeden z nich kiedyś (po zezłomowaniu renówki) kupię.

A to fragment Eluni:

Niniejszym rozstrzygnęłam niebieski konkurs ;). Wygrałam :D.




14 komentarzy:

  1. No napisałam, że wymiata! :))))
    Mam identyczne podejście do klamotów wszelakich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Gratulacje :-D Fajowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłaś sobie nagrodę??? No w sumie... należy Ci się.
    Pojęcia nie mam, jak się tego używa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani ja! Ale mam zamiar zostać królową dresu ;). Maszyna grzecznie czeka w pudełku. Muszę najpierw skończyć pikowanie swojej narzuty, a potem drżyjcie dzianiny ;)

      Usuń
  4. To będzie się działo! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      melduję, że gwiazda wciąż w pudełku

      Usuń
  5. Wygrałaś przed końcem konkursu? :-D Jesteś miszczem! :-D :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję <3 Również nigdy nie miałam bliższego spotkania z owerlokiem.

    OdpowiedzUsuń