w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

12 listopada 2015

etap trzeci - system może cię położyć trwale, a zdecydowanie przeorze ci psyche


Gdybym nie obiecała dziecku, że nie będę przeklinać, a blog był w opcji "dla dorosłych", napisałabym, że nakurwiają mnie kolana.
Czekam na przyjęcie do szpitala. Dłuuuuuży się.

A tymczasem Lub.patchwork.pl spotyka się dziś w kinie. Obym wysiedziała. Wygodniej mi leżeć...

6 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że wysiedziałaś.
    Mnie pomógł swego czasu rower na kolana, jeżdżę systematycznie, ale każdemu co innego na co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysiedziałam, pośmiałam się, wróciłam pozytywnie nabuzowana :).
      Rower pożegnałam na zawsze. Niestety było jeszcze gorzej.

      Usuń
    2. Szkoda, bo to niezła frajda. W tym roku przejechałam ponad 1000 km. A było tak, że lekarz zabronił, ja się uparłam, kolana puchły, nie mogłam wstać po przejechaniu kilku kilometrów. Ale wiem, że każdemu co innego pasuje. Tylko po prostu szkoda.

      Usuń
    3. moje też puchły, chodzić potem nie mogłam, może za wcześnie się poddałam...

      Usuń
  2. Psychosomatycznie problemy-ból kolan oznacza to, że nie masz odwagi zrobić jakiegoś znacznego(lub mniej znacznego) kroku na przód - możesz chwilkę pomyśleć czy coś takiego właśnie dzieje się w Twoim życiu. Jeśli zdecydujesz się na ten krok kolana będą znowu zdrowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to prawda, muszę wyjść za mąż :D.

      Usuń