w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

4 grudnia 2015

serce matki

Przyjaciółka, wolontariuszka hospicjum, powiedziała mi kiedyś, że dzieci odchodzą parami. 

Trzy dni temu zmarł nagle mój kolega. Był jedynakiem. Gdy zabierali Go do szpitala, jego mama dostała zawału. Są już razem.

Byli i już ich nie ma.
Po co my żyjemy?

9 komentarzy:

  1. Trudne pytanie, jeszcze trudniejsza odpowiedź.
    Ja chcę wierzyć, że jeśli już tu jestem, to po to: <3.
    Ściskam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wróciłam z pogrzebu.
    W tym roku zmarł mój Ojciec, dziś pożegnaliśmy Jego Siostrę. Wszystko co się zaczęło, kończy się.
    Żyję po to, żeby żyć i życiem cieszyć się. Czasem są przerwy w dostawie radości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi. Sama często zastanawiam się nad sensem tego życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co napiszę, to wydaje mi się banalne... więc pomilczę z Tobą i prześlę pozdrowienia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Często zadaję sobie to pytanie, ostatnio tu i teraz częściej.. Cieplutko utulam, tęsknię..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jo - jesteś tu z nami i jesteś gdzieś indziej z innymi, i jesteś zawsze ze sobą - wg. mnie o to właśnie chodzi: żeby być i żeby być z kimś.

    OdpowiedzUsuń