w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

22 marca 2016

teraz


zgubiłam wszystkie słowa
szybkostrzelni muszą strzelać od razu, w innym wypadku zapominają o czym chcieli, po co i na co

życie turla się po wybojach, jeden płacze, drugi się cieszy
ktoś się rodzi, ktoś umiera (spodziewanie, niespodziewanie...)

i tak jest dzisiaj, nie ma nic wyjątkowego (nie wliczając imienin mojej mamy, autorki najlepszych ruskich i gołąbków)

robię właśnie przerwę w pikowaniu
popijam yerba mate - oszukańca z torebki
zerkam na Dustina Hoffmana w Hooku
wspominam warsztaty u Kiboko (mam naprawdę fajny segregator, tres jolie ;), bo uszyty z angeliny ;)
próbuję rozstrzygnąć "prać czy nie prać" (nie segregator, ale baby quilt), skorzystać z toalety czy jeszcze wytrzymam

typowy wieczór 

trwaj chwilo, trwaj!


4 komentarze:

  1. Skorzystaj - wstrzymywanie szkodzi na nerki :) A poza tym trwaj chwilo, trwaj dopóki działa czar księżyca! Ela Z. (z pracy piszę unlegal w zasadzie)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Adamiak , nic dziwnego, moje pokolenie..
    Twój post jakoś tak koresponduje z moim nastrojem ,choć nie wspominam warsztatów...
    Lubię jak tak piszesz, cała Ty...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś umiera...
    Właśnie wróciłam - trzecie pożegnanie w ciągu roku...
    Zmęczona jestem.

    OdpowiedzUsuń