w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

31 maja 2016

chudniesz - masz romans

Mam ginekologa, któremu kiedyś przysporzyłam paru siwych włosów. Nic tak nie łączy jak wspólny problem. Wytworzyła się cienka nić sympatii. Nawiedziłam go dzisiaj, zapewniłam o wierności, przez kilka lat u nikogo innego nie byłam. Powiedziałam, że zeszczuplał. A on mi na to: "A, to ciekawe. Nie rucham przecież na boku."
Serio.

PS
badacie się?

PPS
ruchać - najbrzydsze ze znanych mi słów
na równi z bolerkiem

16 komentarzy:

  1. Tak - badam się, regularnie. Bolerko w porównaniu z ruchaniem wydaje się prawie piękne. Prawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co powiesz na kaloryfer?

      Usuń
    2. Eee, no nic. Kaloryfer, jak kaloryfer. Nie lubię przesadnych zdrobnień. Ostatnio widziałam w aptece lekarstwa reklamowane jakoś tak: "panadolek na temperaturkę, katarek i kaszelek" (!) I to wymysły producenta, a nie radosna twórczość apteki. I z tego gatunku "pieniążki". Prawie jak "dokumenciki proszę"!

      Usuń
    3. To ja pisałam - Ela, tylko mi się anomimem zostało przypadkiem ;)

      Usuń
    4. No dla mnie bachor. Fuj. I pieniążki drugie w kolejności. Ru... jest u mnie prawie ok. Oczywiście jak na brzydkie słowo.

      Usuń
    5. zdrobnienia grrrrrr, pięniążki szczególnie, wyparłam je

      zdefraudować pieniążki..., taaa

      Aniu, bachor - bez wrażeń, nie kojarzę z dziećmi

      Usuń
    6. Pieniążków nienawidzę, kasą oczywiście nie pogardzę :-)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do tematu posta właśnie mnie olśniło... potrzebny mi romans ;-) Nie, nie romans. Co najmniej trzy romanse ;-) Od razu załatwię temat badania ;-)

      Usuń
    2. Usunęłam, żeby nikogo nie urazić głupkowatym żartem :-)

      Usuń
    3. ale chyba tych, co w bolerku ;)

      Basiu, chcesz powiedzieć, że ciśniesz na romans życia? :D

      Usuń
    4. Heh, romans życia to ja mam domu z tym samym facetem od 14 lat ;-) Brałam jak miał 19-naście więc...
      A teraz to ja chcę żeby ktoś mi powiedział na ulicy: O! Schudłaś! No chyba masz romans ;-) Zamiast: Pani pójdzie pierwsza, ja wiem jak to jest w ciąży :-/

      Usuń
  3. Zgadzam się z Elą. Wrażliwa jestem na słowa. Dość wrażliwa.
    Badamy, czasem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś się wzdrygałam z dużym niesmakiem, teraz już trochę mniej, poczytałam skąd się wzięło i trochę odczarowałam

      Usuń
  4. Dorzucę jeszcze wyraz "smaczne". Nie cierpię go. Prawie tak, jak powyższego, choć z mniejszym niesmakiem.

    OdpowiedzUsuń