w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

18 maja 2016

M. między ludźmi.

Zostały docenione walory mojego dziecka. M. został prawą ręką przywódcy bandy, czyli "mózgowym". Ale że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, dziś musiał się odłączyć i założył swoją bandę, na razie dwuosobową. Stracili świetną bazę (brakowało tam tylko dywanu), przenieśli się w "wysokie trawy". Młody planuje na jutro najlepsze spodnie, bo zielone, bez względu na temperaturę zielony T-shirt oraz barwy ochronne na twarzy. Zaproponowałam farbę olejną, najtrwalsza.
Daję Mu wolną rękę, ale momentami żyłka mi pęka.
Błogosławione matki cierpliwe.

20 komentarzy:

  1. Kochana, lepsza banda trawiasta niż podwórkowa... może zapisz M. do harcerzy? czy skautów? (nie wiem, co jest, teraz, i w modzie)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twardym trza być, mama. Bazy, szałasy, kamuflaże, no i własna banda to jest to! Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym posiedziała w szałasie, z jakąś bandą, z maszynami ;)

      Usuń
    2. ... z napędem nożnym ;). I tu może być problem, bo łatwiej o szałas i bandę niż o maszynę takową :(. Też bym tak posiedziała...

      Usuń
    3. ... z napędem nożnym ;). I tu może być problem, bo łatwiej o szałas i bandę niż o maszynę takową :(. Też bym tak posiedziała...

      Usuń
  3. Moja żyłka już właściwe pękła... a to dopiero początek... poligonu. A banda i baza to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ja chciałam mieć 4 dzieci. Po drugim bym uciekła.

      Usuń
    2. Ostatnio też bym chętnie uciekła.

      Usuń
  4. Jo, do naszych harcerzy go daj :)
    będzie miał bandę, bazę i duuużo zielonego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu o Was pomyślałam, jak przeczytałam Dankę. Nawet z ojcem omówione. Nie za młody?

      Usuń
  5. O żesz!... W harcerstwie będzie w bandzie kontrolowanej, dla spokojności sumienia (i oszczędzania nerwów) mamy to dość pożądana sprawa :)
    Mój kiedyś pokazywał w przypływie uczuć do matki i dumy z siebie (kolejność przypadkowa) swoje rewiry... Po czym nastąpiła prezentacja umiejętności, czyli włażenie na drzewo i ... spadł... Do dziś to pamięta i zapewnia, że to był jedyny raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę to powiedzieć... to banda kontrolowana pozornie ;-) Ale i tak to najfajniesza banda, bo z zasadami ;-)

      Usuń
    2. A no i jeszcze niechaj nauczy się grać na gitarze, trochę survivalowych myków i... no nie powiem za kilka lat Jo będzie odganiać ;-)

      Usuń
    3. Jestem umówiona na oglądanie bazy (pod nieobecność kumpli). Na szczęście M. jest ostrożny do granic możliwości. Jest obserwatorem ryzykownej aktywności fizycznej innych dzieci. Z jego bandy czwórka już mocno ucierpiała, włącznie ze złamaniem ręki!

      Usuń
    4. Basiu, na razie jak mówię "nie mlaskaj, bo cię żadna dziewczyna nie będzie chciała", patrzy na mnie jak na kosmitkę :D.

      Usuń
  6. Dzieciństwo, to jest naprawdę ciężka praca. W dorosłym życiu można mieć wywalone, dziecko sobie nie pozwoli... intensywnie tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą
      pójdę dalej; uważam, że wcale to nie jest najszczęśliwszy czas w życiu

      Usuń