w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

26 maja 2016

wpis polityczno-szmaciarski

Na onecie informacja o znalezieniu ciała oficera SKW.
Komentarze internautów mniej oceniające niż przy wiadomościach "o dupie Maryni" i zdecydowanie bardziej na temat, wręcz merytoryczne.

Wklejam jeden z oryginalną interpunkcją, trochę wyrwany z kontekstu. Zainteresowanym polecam całość tutaj.

"Śmieszą mnie wywody ludzi uważających się za "inteligencję" naszego kraju. "Inteligencja" promuje się na forum, w każdym zdaniu daje do zrozumienia jaka to ona "inteligentna", a wszyscy, którzy mają inne poglądy to jacy to "durnie i bałwany", "oszołomy od Rydzyka". Jako, że jestem starym znawcą wywiadów, to powiem tej "inteligencji" - jeżeli ktoś tu jest bałwanem – TO CZY NA PEWNO NIE WY.???? 

Nie mając ŻADNEJ wiedzy o grach wywiadowczych, o tym ilu ludzi zabił sowiecki wywiad i jak ważną rolę odgrywa on w Polsce, próbujecie udawać wybitnych znawców, w rzeczywistości nie mając pojęcia o tym w jakim świecie żyjecie. Dla was polityka kończy się na Tusku, Komorowskim i Kaczyńskim, to co się dzieje za kulisami to już nie dla waszych oczu i nie dla waszych uszu. Śmieszne jest to jak próbujecie zrozumieć coś, czego w żaden sposób zrozumieć nie możecie. Szpiegostwo to pewnie w waszych oczach James Bond, starający się powstrzymać szaleńca/wykraść supernowoczesną technologię/czy co tam jeszcze w tym bzdurnym filmie było - strzelaniny, ucieczki, super broń. Nie wiecie, że polityką, przynajmniej w Polsce i dawnym bloku wschodnim, rządzi wywiad i kontrwywiad. Dlaczego i kto im dał tak potężną władzę - to już temat na całe książki. 

Zia, Palme, Kennedy, McDonald, Gaitskell, Juszczenko - ile z tych nazwisk i nazw znacie? 3? A słynny "departament 13", albo "departament 8" - czym się zajmowały? Wymieniłem 5 polityków - Prezydenta Pakistanu, b.premiera Szwecji, Prezydenta USA, kongresmena prowadzącego śledztwo, które w efekcie doprowadziłoby do więzienia wielu szpiegów KGB, ministra UK, Prezydenta Ukrainy. I co - KGB "nie odważyłoby się"? Jakoś odważyli się "trzasnąć" tych ludzi, jednego się nie udało. Aha zanim będziecie mi udowadniać, że to CIA zabiło JFK to zobaczcie gdzie przed zabójstwem mieszkał Oswald i co powiedział hrabia Lubomirski o zabójcy Oswalda. "odchodzących nie zabijają" - nie? Bo? No jeżeli nie zabijają, to po co zabili odchodzącego ze stanowiska Zie? Wcale, wcale pewnie nie dlatego, że miał dokumenty, które mogły uwalić Bhutto. A co to jest ESP o którym mówił Chochłow ? A co rząd USA rozważał po katastrofie KAL007 - czy nie było to przypadkiem zmylenie danych nawigacyjnych samolotu? Aaa, więc już w latach .80 USA wiedziało iż sowieci mają taką aparaturę - no tak ale 30 lat później jej mieć nie mogą. Ludzie jacy wy naiwni jesteście, jaki śmieszny jest wasz obraz świata polityki - Premier Tusk i Prezydent Komorowski na pewno rządzli Polską. I tylko czasem można się zdziwić, jak wtedy kiedy w 2004 roku okazało się że to D. prosił parę lat wcześniej aby pewien Pan nie był ministrem i ten Pan ministrem nie został. Ale gdzie by tam to szerszej publiczności mówili - artykuł został zapomniany, nigdy nie omawiano go w mediach - bo w końcu ważniejsze jest czy Kaczyński umie śpiewać hymn. A to, że były agent SB (do czego sam się przyznał) zostaje szefem służb specjalnych, ma wpływ na obsadę stanowisk w rządzie - Panie, to nie ważne. Kaczyński hymnu nie umie śpiewać hahah! Jakie super jakie "mondre", godne "inteligencji". Trietiakow mówił o 16 tysiącach agentów Rosji w Polsce. Kaczyński mlaska! To jest temat! Trietiakow mówi, że Rosja ma na niemal każdym szczeblu władzy swoich ludzi. Ej Kaczyński kartofel! To jest temat! Trietiakow mówił, że Polski wywiad opanowany jest przez Rosję. Kaczyński to oszołom! To jest temat! CIA nie chce przekazywać Polsce tajnych dokumentów. Kaczyński był pod krzyżem! Polska nie ma żadnej wywiadowczej wiarygodności w oczach sojusznika (śmieszni Ci, którzy nie wiedzą czemu Polacy zawsze będą mieli wizy do USA). Kaczyński, ech! .....Boże co za tępota."

Zagadnieniem wiz do USA zainteresowałam się od czasów Świata wg Garpa, czyli, w moim przypadku, roku 2002. Zapragnęłam pojechać do stanu Maine, potem doszedł jeszcze New Hamsphire oraz absurdalna chęć przejechania się całą autostradą nr 66 - chciałam sobie zwiedzić kraj w poprzek. Oceniam, że potrzebowałabym 2 lata urlopu i worek pieniędzy o najwyższych nominałach.
Myślałam, że kiedyś zniosą wizy. I nie będę musiała w ambasadzie USA udowadniać wiarygodności swoich zachcianek.

Z podróży miałam wrócić z walizkami amerykańskiej bawełny.


2 komentarze:

  1. Za dużo by pisać.
    Jednak dobrze, że amerykańska bawełna jest już u nas...

    OdpowiedzUsuń