w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

4 marca 2017

Kafeljo, czyli jak wyprodukowałam kolejne UFO

Przepis na Kafeljo:
4 ulubione charmpacki (lub 1 layercake, jak słusznie zauważyła Ewa Kiltowo)
ok. 2 metry jednolitej tkaniny na tło (o szer. 140)

wybieramy 72 kwadraty, które nie zostaną pocięte
wybieramy 72 następne i kroimy je na cztery części w pionie
23 kwadraty kroimy na 4 mniejsze kwadraty 

tak wyglądają przygotowane charmpacki

z tła wycinamy:
127 kwadracików o boku 1 i 1/4 cala
180 prostokątów o bokach 1 i 3/4 cala na 2 i 1/2 cala
180 prostokątów o bokach 1 i 3/4 cala na 5 cali

na tym zdjęciu widać mały kwadrat obszyty prostokątami z tła, okalające go paski z charmpacka oraz małe kwadraciki z tła

z tła kroimy jeszcze 17 kwadratów o boku 7 cali i przecinamy je po przekątnej
oraz 1 kwadrat o boku 7 i 1/2 cala, z niego będą narożniki (kwadrat kroimy po dwóch przekątnych)

po zszyciu całość wygląda tak

Szyłam z ok. czteromilimetrowym zapasem szwu. Zależało mi na dużym rozmiarze końcowym.
W tej wersji patchwork ma ok. 177 cm na 196 cm. Gdyby ktoś życzył sobie większy, wystarczy powiększyć trójkąty, które widać przy krawędzi topu, czyli wyciąć większe kwadraty niż 7 cali.

9 komentarzy:

  1. Jo - żadne zdjęcia nie oddają rzeczywistej urody tego topu, a jest baaardzo urodziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak nie azulejos z Lizbony tylko kafle z Amsterdamu. Holenderskie klimaty. Pikuj, bo jestem ciekawa efektu końcowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pikusie już wymyślone, ale muszą poczekać w kolejce

      Usuń
  3. Jednak nie azulejos z Lizbony tylko kafle z Amsterdamu. Holenderskie klimaty. Pikuj, bo jestem ciekawa efektu końcowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się ten przepis ! dzięki JoHo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zostanie może po mnie kafeljo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Na prawdę robi wrażenie :-D

    OdpowiedzUsuń