w razie potrzeby:
johodoings@gmail.com

23 kwietnia 2017

Posegregowałam ostatnio swoje tkaniny i trochę przytłoczyła mnie ich ilość. Potem zrobiłam jeszcze dwa razy zakupy materiałów, które mam już w zasobach, ale chciałam mieć więcej i teraz przyszedł czas na szycie.

Najpierw zaległości. 
Poduszka dla Ignacego, o którym pisałam rok temu z okazji tego konkursu. Ostatni kwadrat z próbnika czekał z przeznaczeniem na ten cel. Szersze kolorowe paski są z resztek lamówek, które cięłam do rowerowych podkładek. 

I kolejne użycie resztek.
Ścinki z charmpacka, który posłużył jako tło do "Piasku pod gwiazdami". Od jakiegoś czasu miałam chęć na nowe podkładki obiadowe. Młodemu się spodobały i zażyczył sobie inaugurację pod rosołem. Nie miałam pewności, czy zostaną u nas w domu. Zaakceptowane, więc zostaną. 



4 komentarze:

  1. Świetne podkładki :-) Bardzo mi się podobają. Niby minimalizstyczne, a jednak kolorowe :-) Gratuluję Asiu przeglądu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkładki bardzo :). Dopiero zdjęcia zbliżeń pokazały, że pikusie są cieniowaną nitką - super wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Strach na nich jeść! Piękne.
    Poducha też bardzo bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkładki są po prostu rewelacyjne. Pięknie wykorzystane resztki. I pikowanie pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń